
.
Małkowice w latach 1945–2000
Opracowanie historyczne na podstawie kroniki parafialnej
Powojenna historia Małkowic to dzieje wsi, która w ciągu półwiecza przeszła głębokie przemiany. Zmieniła się struktura ludności, powstała samodzielna wspólnota parafialna, a kolejne pokolenia mieszkańców rozwijały gospodarstwa, budowały drogi, szkołę i domy oraz troszczyły się o miejscową świątynię. Wydarzenia te zostały zapisane w kronice parafialnej, prowadzonej przez kolejnych duszpasterzy.
Niniejsze opracowanie obejmuje lata 1945–2000. Nie jest dosłownym przepisaniem kroniki ani zestawieniem wydarzeń rok po roku. Łączy je w większe okresy, zachowując ważne daty, nazwiska i szczegóły. Trzeba przy tym pamiętać, że kronika przedstawia przede wszystkim perspektywę jej autorów. Dotyczy to szczególnie ocen mieszkańców, konfliktów i tragicznych wydarzeń pierwszych lat powojennych.
Powojenny przełom i początki nowej wspólnoty (1945–1950)
Przed II wojną światową Małkowice należały do rzymskokatolickiej parafii w Żurawicy. Według kroniki około 80 procent mieszkańców wsi stanowili Rusini, należący do Kościoła greckokatolickiego. Mieli oni własnego proboszcza oraz cerkiew. Do parafii greckokatolickiej w Małkowicach należały także Duńkowiczki, gdzie znajdowała się druga cerkiew, zniszczona podczas działań wojennych w 1944 roku.
Rok 1945 zapisał się w dziejach miejscowości tragicznie. Kronika podaje, że w kwietniu do Małkowic przybył polski oddział zbrojny dowodzony przez Kisiaka z Orłów, który zamordował 125 mieszkańców obrządku greckokatolickiego. Wśród ofiar miały znajdować się kobiety, dzieci i osoby starsze, w tym żona miejscowego duchownego. Opis ten jest świadectwem kronikarza; podana liczba ofiar i szczegółowe okoliczności wydarzenia wymagają odrębnej weryfikacji historycznej. Kronika wspomina również o rabunku mienia i opuszczeniu wsi przez pozostałych mieszkańców greckokatolickich.
Do Małkowic zaczęli przybywać nowi osadnicy. Największą grupę stanowili przesiedleńcy z Biłki Szlacheckiej; przyjeżdżały także rodziny z Czyszczenia koło Nowego Miasta oraz innych miejscowości położonych na dawnych ziemiach wschodnich. Zajmowali przede wszystkim domy w środkowej części wsi. Na jej obrzeżach, określanych w kronice jako „kolonie”, mieszkali już wcześniej osadnicy pochodzący między innymi z okolic Manasterza, Rzeszowa i Łańcuta.
Tworzenie jednej społeczności z ludzi o tak różnych doświadczeniach nie było łatwe. Spory dotyczyły własności domów, pól i ogrodów, a także sprawowania wpływu we wsi. Niepewność jutra pogłębiały napady na okoliczne miejscowości i obawa przed kolejnymi aktami przemocy. Niektórzy mieszkańcy traktowali osiedlenie w Małkowicach jako tymczasowe i wyjeżdżali dalej — na zachód Polski lub do Przemyśla. Dopiero z upływem lat rosło poczucie, że właśnie tutaj powstanie ich nowy dom.
Wraz z nowymi mieszkańcami przybyli pierwsi księża rzymskokatoliccy. Krótko przebywał tu ks. Stanisław Żukowski, a po nim ks. Wincenty Urban, dawny proboszcz z Biłki Szlacheckiej. W sierpniu 1945 roku duszpasterstwo objął ks. Stanisław Kościański, poprzednio administrator w Niżankowicach. Zamieszkał początkowo u Józefa Radochońskiego i posługiwał jako drugi wikariusz parafii żurawickiej.
Dawną cerkiew stopniowo przystosowywano do liturgii rzymskokatolickiej. Budynek, ukończony w 1943 roku, był nowy, lecz pozbawiony wyposażenia. Pierwszy ołtarz i część ławek sprowadzono ze zniszczonej cerkwi w Duńkowiczkach. Z Walawy przywieziono feretron, a księża salezjanie z Przemyśla ofiarowali obraz Matki Bożej Wspomożenia Wiernych. W kolejnych latach zakupiono dzwony, konfesjonał, szaty liturgiczne, chorągwie oraz wyposażenie ołtarzy. Obraz do ołtarza Miłosierdzia Bożego namalował artysta Jan Wałach.
Prace te miały znaczenie większe niż samo urządzanie świątyni. Wspólne troski, zbiórki i nabożeństwa pomagały ludziom stopniowo tworzyć parafię, z którą mogli się utożsamić.
Umacnianie parafii i życie wsi (1951–1955)
W kwietniu 1951 roku parafię dotknęło nieszczęście. W zakrystii wybuchł pożar, który zniszczył niemal całe jej wyposażenie i uszkodził ambonę. Przyczyny ognia nie ustalono. Wydarzenie poruszyło mieszkańców, lecz zarazem stało się okazją do okazania solidarności. Dzięki ofiarom parafian oraz pomocy Kurii Biskupiej i sióstr boromeuszek zakupiono nowe naczynia i szaty liturgiczne. Kościół odmalowano, a już jesienią tego samego roku był ponownie wyposażony.
W sierpniu 1951 roku biskup Franciszek Barda ustanowił Małkowice samodzielną ekspozyturą. Był to przełomowy moment w organizacji miejscowego duszpasterstwa. Pierwsza wizytacja biskupia odbyła się 9 września 1951 roku. Uczestniczyło w niej czternastu księży z okolicy.
W następnych latach porządkowano otoczenie kościoła. Posadzono lipy i żywopłot, przebudowano schody, urządzono zakrystię i stopniowo grodzono plac kościelny. Od 1952 roku zaczęto grzebać zmarłych na nowym miejscowym cmentarzu; wcześniej pogrzeby odbywały się w Żurawicy. W tym samym roku uzyskano dla kościoła tytuł Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny i związany z nim odpust, obchodzony wówczas 2 lipca.
Do końca 1953 roku świątynia została wyposażona w przedmioty potrzebne do regularnego sprawowania liturgii. Zakupiono między innymi chrzcielnicę, komodę na szaty i naczynia liturgiczne, dywany, szopkę bożonarodzeniową oraz wyposażenie Grobu Pańskiego. Był to widoczny rezultat kilkuletniej pracy duszpasterza i mieszkańców.
Zmieniała się również sama wieś. Przybywało dzieci, a rodziny osadników coraz mocniej wiązały swoją przyszłość z Małkowicami. Kronika zauważa, że do zbliżenia mieszkańców przyczyniały się małżeństwa zawierane między osobami pochodzącymi z różnych miejscowości. W latach 1952–1954 do pierwszej klasy szkoły zapisywało się już około 35 dzieci, podczas gdy wcześniej było ich około ośmiorga.
Nie wszystkie problemy jednak znikały. Autor kroniki wielokrotnie wspomina o nadużywaniu alkoholu, kłótniach i bójkach. Odnotowuje też starania o poprawę warunków życia, w tym o elektryfikację i budowę nowej szkoły. W 1955 roku mieszkańcy zwieźli ze Sanu około 400 metrów sześciennych żwiru przeznaczonego na szkolną inwestycję. W tym czasie funkcjonowała już nowa kolejowa przeładownia zboża; kronikarz opisał związane z nią zarobki, ale także kradzieże i ich społeczne następstwa.
Ważną częścią życia parafii były rekolekcje, nabożeństwa maryjne oraz wizyty duszpasterskie. Podczas kolędy na przełomie 1955 i 1956 roku ks. Stanisław Kościański odwiedzał rodziny w Duńkowiczkach, kolonii Orły i Małkowicach. Jak sam zapisał, spotkania pozwalały mu lepiej poznać parafian, a niekiedy pomóc w załagodzeniu sporów sąsiedzkich i rodzinnych.
Nowi duszpasterze i budowa plebanii (1956–1964)
Wiosną 1956 roku, po ponad dziesięciu latach posługi, ks. Stanisław Kościański opuścił Małkowice i przeniósł się do Jaćmierza. W pożegnalnych słowach zapisanych w kronice wyraził przywiązanie do kościoła i ludzi, z którymi przeżył trudne powojenne lata. Na jego następcę wyznaczono ks. Floriana Zająca, który objął placówkę 31 maja 1956 roku.
Nowy duszpasterz zajął się między innymi wyposażeniem świątyni. W grudniu 1956 roku poświęcono wielki ołtarz zakupiony w Kosinie, a następnie odrestaurowany i pozłocony. Od dawna planowano też budowę nowej plebanii. Gromadzono pieniądze i materiały budowlane, lecz z różnych przyczyn prace nie mogły ruszyć. Najpierw wzniesiono budynek gospodarczy.
Kolejna zmiana nastąpiła 1 maja 1959 roku, kiedy do Małkowic przybył ks. Jerzy Blira. Jego duszpasterstwo miało trwać aż do 2000 roku. Jeszcze w pierwszym roku posługi doprowadzono energię elektryczną do kościoła i plebanii, zakupiono nowe kinkiety i odnowiono żyrandole.
Największym wyzwaniem pozostawały warunki mieszkalne. Dotychczasowy budynek plebański niszczał i nie zapewniał odpowiednich warunków do życia. W 1960 roku zgromadzono materiały, w tym cegłę i wapno, lecz nie udało się uzyskać pozwolenia na budowę. W następnym roku starania były kontynuowane. Kronika szczegółowo opisuje trudności administracyjne oraz niepewność związaną z prawem do użytkowanych gruntów.
Ostatecznie pozwolenie uzyskano jesienią 1961 roku, a 28 października rozpoczęto budowę nowej plebanii. Zaangażowanie mieszkańców było ogromne. Kronikarz wspomina, że przychodziło nawet trzydziestu ludzi dziennie, dzięki czemu w krótkim czasie przygotowano wykopy, piwnice i mury parteru. Prace wstrzymała dopiero zima.
Wiosną 1962 roku budowę wznowiono. Wykonano stropy i dach, po czym rozpoczęto tynkowanie. Pod koniec lipca ks. Blira wprowadził się do nowego domu, chociaż ściany nie zdążyły jeszcze wyschnąć. Ze względu na ówczesne przeszkody administracyjne działkę i budynek zapisano na nazwisko gospodyni plebańskiej Janiny Dzimiry. Kronika zaznacza, że uznawała ona nieruchomość za własność parafialną. Formalne uregulowanie tej sprawy nastąpiło dopiero po wielu latach.
Budowa plebanii zbiegła się z rozwojem Małkowic. W 1963 roku rozpoczęto wznoszenie Domu Ludowego, a kronikarz zauważył, że we wsi pojawia się coraz więcej nowych domów. W kościele zakupiono natomiast nowe tabernakulum. Wspólnota, która kilkanaście lat wcześniej dopiero organizowała swoje życie, coraz wyraźniej kształtowała własne zaplecze materialne i społeczne.
Rozwój kościoła i infrastruktury wsi (1965–1969)
W marcu 1965 roku odbyły się pierwsze misje święte w parafii. Prowadzili je ks. Władysław Aszklar i ks. Domino. Na zakończenie misji ustawiono krzyż przygotowany przez parafian: A. Kaszowskiego, J. Nalepę i F. Bednarza. Misje pozostały w pamięci kronikarza jako ważne wydarzenie religijne, które zgromadziło wielu mieszkańców.
W tym samym roku wyremontowano pokrycie kościoła, wymieniono część elementów dachu i rynien oraz odnowiono blachę. Pod koniec roku zakupiono siedmiogłosowe organy sprowadzone z Jugowa koło Kłodzka. Zmontował je pan Wolański z Przemyśla, a 19 grudnia 1965 roku poświęcił ks. Jan Bazan. W kolejnych latach zakupiono wyposażenie organów, nowe konfesjonały i inne przedmioty liturgiczne.
Równolegle parafia mierzyła się z trudnościami dotyczącymi majątku. W czerwcu 1966 roku odebrano jej użytkowane grunty, pomimo podejmowanych starań o ich zachowanie. Była to dotkliwa strata, którą ks. Blira odnotował w kronice.
W 1967 roku wyłożono kościół nową posadzką z terakoty, wykonano tylne ławki i odmalowano pozostałe. Rok później odnowiono kopułę oraz ściany świątyni. 10 maja 1968 roku parafię wizytował biskup Ignacy Tokarczuk.
Były to także lata widocznych zmian w infrastrukturze Małkowic. Kronika wspomina o budowie betonowych odcinków drogi, układaniu rur gazowych i doprowadzeniu głównej linii wodociągowej. W 1969 roku powstała również salka katechetyczna, w której prowadzono naukę religii. Dzieci korzystały z niej w czasie, kiedy organizacja katechezy wymagała od parafii własnych pomieszczeń.
Codzienne sprawy wsi — drogi, woda, mieszkania, szkoła — coraz częściej pojawiały się obok wydarzeń religijnych. Kronika pokazuje dzięki temu nie tylko historię kościoła, lecz także stopniową poprawę warunków życia mieszkańców.
Nawiedzenie Matki Bożej i kolejne inwestycje (1970–1979)
Jednym z najbardziej szczegółowo opisanych wydarzeń całej kroniki jest nawiedzenie parafii przez Matkę Bożą w dniach 15–16 września 1970 roku. Przygotowania trwały wiele miesięcy. Uporządkowano teren przy kościele, przygotowano wyposażenie liturgiczne i ołtarz polowy, a mieszkańcy ozdabiali swoje domy, drogę przez wieś oraz główną szosę.
Przed uroczystością odprawiono rekolekcje prowadzone przez ks. Franciszka Barana. Według kroniki podczas rekolekcji udzielono około 3500 Komunii świętych. Delegacja wyruszyła na spotkanie gości z Orzechowiec w banderii liczącej ponad sto koni; towarzyszyły jej motocykle i rowery. W uroczystościach uczestniczył biskup Tadeusz Błaszkiewicz oraz duchowieństwo z okolicy.
Kronikarz odnotował obecność około 2300 osób podczas Mszy świętej, w tym dwustuosobowej pielgrzymki z Żurawicy. Po wieczornych uroczystościach modlitwa w kościele trwała przez całą noc. Następnego dnia nawiedzenie zakończono procesyjnym pożegnaniem i przekazaniem do parafii Wacławice. Dla mieszkańców Małkowic było to wydarzenie angażujące niemal całą społeczność.
W 1970 roku przeprowadzono także spis ludności. Kronika podaje wówczas 820 mieszkańców Małkowic, 340 mieszkańców Duńkowiczek i 137 osób z Orłów objętych zapisem parafialnym. W tym samym czasie kontynuowano budowę drogi oraz prace melioracyjne na polach.
Następne lata przyniosły dalszą poprawę infrastruktury. W 1971 roku ukończono drogę, a od listopada zaczęły kursować autobusy MKS. W grudniu wieś otrzymała gaz. Początkowo skorzystano z niego na plebanii, natomiast w 1972 roku doprowadzono instalację do kościoła i zakupiono cztery promienniki grzewcze. Uruchomiono je w Adwencie. Była to ważna zmiana dla wiernych uczestniczących w nabożeństwach podczas zimowych miesięcy.
W 1974 roku parafia postanowiła ufundować nowe dzwony. Zamówiono je w firmie Eugeniusza Felczyńskiego. Największy ważył 290 kilogramów i otrzymał imię Maria, średni — Józef, a najmniejszy — bł. Maksymilian Maria Kolbe. Wybudowano dla nich nową żelazną dzwonnicę. Uroczystego poświęcenia dokonał biskup Stanisław Jakiel podczas odpustu 2 lipca 1974 roku.
W kolejnych latach remontowano plebanię, ulepszano wyposażenie kościoła, wymieniano okna i instalowano sprzęt nagłaśniający. W 1976 roku parafia uczestniczyła w obchodach sześćsetlecia diecezji przemyskiej. Z tej okazji przeprowadzono misje święte, a 30 sierpnia do Małkowic przybył biskup Ignacy Tokarczuk. Pod koniec tego samego roku na drogach wsi pojawiły się lampy przydrożne.
Szczególnie dużym przedsięwzięciem stało się odnowienie wnętrza świątyni. W 1978 roku ustawiono rusztowania, wykonano boazerię i rozpoczęto malowanie. Prace prowadzili między innymi Jan Zięba i Jan Zima. Ze względu na zimno i wilgoć malowanie przebiegało z trudnościami. Dotychczasowe ogrzewanie gazowe okazało się niewystarczające.
W marcu 1979 roku wykonano więc centralne ogrzewanie kościoła. Dopiero wówczas można było kontynuować prace malarskie. Powstała między innymi dekoracja przedstawiająca czterech Ewangelistów oraz Droga Krzyżowa. Odnowiono również żyrandole, kinkiety, balaski i zewnętrzne pokrycie świątyni. Centralne ogrzewanie rozprowadzono także na plebanii. W tym okresie, jak odnotowano w kronice, odpust zaczęto obchodzić 31 maja, a nie 2 lipca, jak w pierwszych latach istnienia parafii.
Lata osiemdziesiąte — wystrój świątyni i budowa kaplicy w Duńkowiczkach
Na początku 1980 roku zakończono ważny etap odnawiania kościoła. Wykonano prace przy ołtarzu, organach i ścianach bocznych. W maju biskup Ignacy Tokarczuk poświęcił polichromię podczas uroczystości odpustowej. Zamówiono także nowe ławki, konfesjonał i klęczniki oraz przygotowano figury przeznaczone do bocznych ołtarzy.
W 1981 roku parafię wizytował biskup Stanisław Jakiel. Odwiedził kancelarię, cmentarz i kościół, odprawił Mszę świętą i udzielił sakramentu bierzmowania. Pod koniec tego roku kronikarz zapisał krótko, że wprowadzenie stanu wojennego 13 grudnia „przygnębiło parafian”. To jeden z przykładów, jak wydarzenia ogólnopolskie zaznaczały się w codziennych zapiskach o życiu miejscowej wspólnoty.
W kwietniu 1982 roku sporządzono akt notarialny dotyczący przejęcia przez parafię działki budowlanej oraz gruntu o powierzchni 2 hektarów i 77 arów. W następnym roku kontynuowano grodzenie placu kościelnego. W sierpniu 1983 roku biskup Ignacy Tokarczuk przyłączył Orły Małkowickie do parafii Orły. Ks. Blira odnotował tę decyzję z niezadowoleniem, przedstawiając ją jako niezgodną z wolą części mieszkańców. Jest to jednak ocena autora kroniki, a nie pełny opis stanowisk wszystkich zainteresowanych. We wrześniu 1983 roku Urząd Wojewódzki zatwierdził parafię Małkowice oraz ks. Jerzego Blirę jako jej administratora.
Największą inwestycją tego okresu była budowa kościoła filialnego w Duńkowiczkach. Starania podjęli sami mieszkańcy miejscowości, wspierani przez komitet budowy i duszpasterza. 21 czerwca 1984 roku biskup Ignacy Tokarczuk poświęcił kamień węgielny pod kaplicę pod wezwaniem św. Maksymiliana Marii Kolbego, zaplanowaną wraz z salą katechetyczną.
Prace posuwały się szybko. Jeszcze przed nadejściem zimy budynek został pokryty blachą, a od pierwszej niedzieli Adwentu 1984 roku zaczęto odprawiać w nim Msze święte. Rok później doprowadzono ogrzewanie gazowe i prowadzono tynkowanie. W 1986 roku wykonano ołtarz i ambonę oraz wykończono prezbiterium i chór. W 1988 roku ułożono marmurową posadzkę.
W tym czasie rozstrzygnięto także sprawę własności plebanii w Małkowicach. 31 stycznia 1985 roku, na podstawie aktu notarialnego, budynek zapisany wcześniej na Janinę Dzimirę stał się formalnie własnością parafii. Zakończył się w ten sposób wieloletni problem, którego początki sięgały budowy prowadzonej w warunkach ograniczeń administracyjnych na początku lat sześćdziesiątych.
Kronika z 1986 roku podaje, że w Małkowicach mieszkało 819 osób, a w Duńkowiczkach 314. Tego samego roku, 11 września, odbyła się wizytacja biskupa Ignacego Tokarczuka.
W latach osiemdziesiątych stałą częścią życia parafii były rekolekcje, uroczystości odpustowe, nabożeństwa w obu kościołach oraz prymicje kapłańskie. Kronika wymienia między innymi prymicje ks. Zbigniewa Irzyka, ks. Kaszowskiego i ks. Sławomira Balawendra. W 1988 roku Kuria Biskupia zatwierdziła Radę Duszpasterską. Odbyły się również rozbudowane uroczystości eucharystyczne, poprzedzone rekolekcjami i spotkaniami przeznaczonymi dla różnych grup parafian: dzieci, młodzieży, rodziców, osób starszych i chorych.
Przemiany ostatniej dekady XX wieku (1989–1994)
Zapiski z przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych koncentrują się przede wszystkim na rytmie życia religijnego i codzienności mieszkańców. Powracają w nich opisy rekolekcji, świąt, odpustów, pierwszych Komunii świętych, prac polowych oraz pogody. Dzięki tym pozornie drobnym informacjom można dostrzec, jak silnie życie Małkowic pozostawało związane z rolnictwem i kalendarzem kościelnym.
W 1991 roku parafia przygotowywała się do wizytacji biskupiej. 14 kwietnia przybył biskup Ignacy Tokarczuk, który udzielił bierzmowania osiemdziesięciorgu młodym parafianom. Kilka tygodni później, 3 maja, do Pierwszej Komunii świętej przystąpiło 25 dzieci. W tym samym roku rozpoczęto starania o telefonizację miejscowości. Kronikarz wspomina o wpłatach mieszkańców i przedłużających się pracach; jeszcze w 1992 roku odnotował, że telefonów nie ma.
Na początku lat dziewięćdziesiątych trwała budowa nowej szkoły w Małkowicach. O inwestycji kronika wspomina między innymi w 1993 roku. Równocześnie regularnie odbywały się nabożeństwa w Małkowicach i Duńkowiczkach, a uroczystości odpustowe nadal przyciągały wiernych i kapłanów z sąsiednich parafii.
13 września 1994 roku nastąpiło ważne wydarzenie w dziejach Duńkowiczek: uroczyste poświęcenie miejscowego kościoła. Dokonał go arcybiskup Józef Michalik w obecności duchowieństwa, dzieci, młodzieży, Rady Parafialnej i licznych wiernych. Uroczystość poprzedziły rekolekcje prowadzone przez ks. Stanisława Śliwę. Podczas powitania ks. Jerzy Blira przedstawił krótką historię budowy świątyni.
Było to ukoronowanie wieloletniej pracy mieszkańców Duńkowiczek, którzy od powojennych lat zabiegali o pełniejszą organizację miejscowego życia religijnego. Najpierw przyjeżdżał do nich ksiądz z nauką religii i posługą duszpasterską, później wspólnym wysiłkiem wznieśli własny kościół.
Ostatnie lata posługi ks. Jerzego Bliry (1995–2000)
W drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych kontynuowano prace remontowe. W 1995 roku przebudowano zaciekający dach i wykonano nową posadzkę w kuchni plebańskiej. Kronika wspomina także o nauczaniu religii przez katechetkę w szkole oraz przez proboszcza, który prowadził zajęcia również w Duńkowiczkach.
W 1996 roku pomalowano zewnętrzne ściany i kopułę kościoła w Małkowicach. Rok później silne mrozy spowodowały zawilgocenie ścian świątyni. Pomimo tych trudności kontynuowano prace porządkowe i upiększające. Odnowiono figury, pozłocono część naczyń liturgicznych i przygotowano koronę dla figury Matki Bożej Fatimskiej, którą poświęcił ks. dziekan Aleksander Zając.
Ważnym wydarzeniem była wizytacja biskupia w dniach 26–27 października 1997 roku. Biskup Stefan Moskwa odprawił Mszę świętą i udzielił bierzmowania 67 młodym osobom. Spotkał się także z przedstawicielami Rady Parafialnej, Akcji Katolickiej, oazy, scholi i ministrantów. Następnego dnia odwiedził Duńkowiczki oraz szkołę w Małkowicach.
Kronika nie pomija trudności społecznych. W latach 1997–1998 odnotowuje konflikt związany z kierownictwem szkoły i napięcia wśród mieszkańców. Przedstawia również stanowisko proboszcza, który — według własnego zapisu — nie chciał angażować się w spór. W odniesieniu do tych wydarzeń trzeba pamiętać, że mamy do czynienia z relacją jednej strony, a nie z pełnym obrazem konfliktu.
W 1998 roku rozpoczęto remont i konserwację organów, które prowadził Stanisław Karpecki. Wykonano także prace przy schodach wejściowych do kościoła. Z myślą o lepszym ogrzewaniu świątyni zakupiono nowy piec gazowy.
Rok 1999 przyniósł liczne spotkania parafialne. W styczniu odbył się opłatek w Domu Ludowym, w lutym zorganizowano Dzień Seniora oraz nabożeństwo dla chorych z indywidualnym błogosławieństwem. Wielkopostne rekolekcje w Małkowicach i Duńkowiczkach prowadził ks. Wojciech Szlachta.
Rok 2000 zamknął ważny rozdział w historii parafii. Już 22 stycznia odbyła się uroczysta Msza święta pod przewodnictwem biskupa Stefana Moskwy, podczas której poświęcono odnowione organy i budynek szkolny. W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele władz i liczni zaproszeni goście. Był to znaczący moment zarówno dla wspólnoty parafialnej, jak i dla całej miejscowości.
6 sierpnia 2000 roku do Małkowic przybył nowy proboszcz, ks. Adam Hus. Tego dnia wspólnota pożegnała ks. Jerzego Blirę, który posługiwał tu od 1959 roku — przez ponad czterdzieści lat. Jego praca przypadła na czas budowy plebanii, rozbudowy i modernizacji kościoła parafialnego, powstania świątyni w Duńkowiczkach oraz licznych przemian zachodzących w samej wsi.
Jeszcze w 2000 roku prowadzono kolejne inwestycje. Od września do października wykonywano polichromię kościoła filialnego w Duńkowiczkach. W Małkowicach zmodernizowano instalację centralnego ogrzewania, a w grudniu odremontowano zakrystię. Prace te, podobnie jak wiele wcześniejszych przedsięwzięć, odbywały się przy dużym udziale parafian.
Zakończenie
Lata 1945–2000 były w historii Małkowic okresem zasadniczych przemian. Ich początek naznaczyły wojna, tragiczne wydarzenia, przesiedlenia i trudności związane z tworzeniem nowej społeczności. Z czasem mieszkańcy odbudowywali poczucie wspólnoty, organizowali życie parafialne i podejmowali kolejne przedsięwzięcia służące całej wsi.
Na kartach kroniki szczególne miejsce zajmują kościół i jego otoczenie: od przystosowania dawnej cerkwi do liturgii rzymskokatolickiej, przez ustanowienie samodzielnej ekspozytury, budowę plebanii i kolejne remonty, aż po wzniesienie kościoła filialnego w Duńkowiczkach. Obok tych wydarzeń zapisano jednak również historię Małkowic jako miejsca codziennego życia — rozwój szkolnictwa, budowę dróg, doprowadzenie wody, gazu i energii elektrycznej, powstawanie nowych domów oraz wysiłek rolników.
Wartością kroniki są także nazwiska ludzi, którzy włączali się w prace przy świątyniach, służyli parafii lub uczestniczyli w jej ważnych uroczystościach. Nie wszyscy zostali wymienieni z imienia, ale z zapisów wyłania się obraz kilku pokoleń mieszkańców wspólnie kształtujących oblicze Małkowic.
Na przełomie tysiącleci Małkowice były już inną miejscowością niż w pierwszych latach po wojnie. Zachowały jednak pamięć o wydarzeniach, trudnościach i ludziach, dzięki którym stopniowo tworzyła się ich powojenna historia. Kronika parafialna jest świadectwem tej drogi — zarówno jej bolesnych początków, jak i kolejnych lat pracy, wiary oraz budowania lokalnej wspólnoty.
……….
Uwaga redakcyjna: tekst opracowano na podstawie „Kroniki Małkowic” spisywanej przez ks. Kościńskiego, ks. Zająca i ks. Blirę. Zachowano jej chronologię i zasadnicze informacje. Nie przeprowadzano odrębnej weryfikacji archiwalnej, dlatego w przypadku publikacji historycznej szczególnie wskazane byłoby sprawdzenie dokumentów dotyczących wydarzeń 1945 roku oraz zmian administracyjnych i własnościowych.
…


oryginał … tłumaczenie AI
…
Dokument Prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego z 21 czerwca 1952 roku, zezwalający wiernym nawiedzającym kościół w Małkowicach na uzyskanie odpustu zupełnego w uroczystość Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny oraz w ciągu siedmiu kolejnych dni.
To jest też bardzo cenne uzupełnienie naszej kroniki: dokument potwierdza ustanowienie i praktykę odpustu parafialnego ku czci Nawiedzenia NMP obchodzonego wówczas 2 lipca.







